Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiedza zbyteczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiedza zbyteczna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 listopada 2012

Matura to bzdura... epizodycznie...

Dawno nie gościłem na swoim blogu, ale przed chwilą trafiłem na to: (LINK).
Panie Boże, widzisz i nie grzmisz!?
Załamałem się i zapłakałem...

PAN NIE JEST ZADOWOLONY...

sobota, 13 października 2012

Cóż tam, Panie, w polityce?

Spotkałem się ostatnio z tytułowym cytatem, łamiąc regułę nie odpowiadania pytaniem na pytanie, strzeliłem: a wiesz kogo cytujesz? odpowiedzi nie dostałem, bo i nie zostałem zrozumiany...
Kłania nam się lektura i po raz kolejny, czy to wiedza zbyteczna, czy matura to bzdura? 
Zatracamy tożsamość! Nie mamy pojęcia że cytujemy! Nie wiemy kogo cytujemy!
Wiele z powiedzeń przeszło do naszego "słownika" codziennego, ale nie jestesmy w stanie choćby na częsć z nich przytoczyć autora, a co dopiero kontekstu danej wypowiedzi...
Cytujemy fragmenty filmów, powiedzonka sławnych i tych mniej, ale...     

"Nie ma większego bogactwa w narodzie nad światłych obywateli."
Jan Paweł II

Niedawno ogladałem film, niemal połowa dialogów składała się z cytatów, i choć sens wypowiedzi rozumiałem, to poświęciłem niemal pół nocy na dotarcie do źródeł, i zwątpiłem, nie miałem sił by przez nie przebrnąć, tak wiele wątków sie przewijało. A znaczyło to jak marna moja wiedza, i ile przede mną czytania. Zrodziło się też pytanie, czy potrzebne są te informacje by zrozumieć film?