Dziś będzie wykład o prawie jazdy i pieszych... m.in.
Zalewani oceanem dezinformacji stajemy się ogłupiałym tłumem.
Poniżej zdania będą długie, wymagające myślenia, rozumienia oraz wysokiej tolerancji na samego siebie oraz mnie.
Nie umiemy, i nie chce nam się czytać ze zrozumieniem, a co gorsza, nie potrafimy samodzielnie wyciągać prawidłowych wniosków (bo te złe podawane nam są niejako "na patelni" - jako konkluzja wypowiedzi...).
Stykając się z ludźmi młodszymi, pokoleniem 20-35 latków zauważyłem tendencje do czegoś co kiedys nazywalismy "zzz" - zakuć, zdać, zapomnieć - i jest to straszne, choćby na prostym przykładzie nauki przepisów ruchu drogowego do egzaminu na prawo jazdy. Kursańci nie uczą się prawidłowego reagowania na określony znak drogowy, czy sytuację na drodze, a wykuwają bez zrozumienia formułki oraz pytania i odpowiedzi zawarte w testach egzaminacyjnych. Prowadzi to najprostszą drogą do tego, że ludzie ci, zdają egzaminy, ale później na drodze, stanowią zagrożenie dla siebie jak i nas - bo mimo znajomości tych przepisów nie są w stanie ich zrozumieć i zastosować.
Przykładem z "ruchu drogowego" na pozór błachym, a to na dziś MOIM ZDANIEM jeden z największych błędów popełnionych przez media, a potem interpretowany i "weszły" w życie jako przepis - tragiczny błąd legislacyjny...
Proszę zwrócić uwage na zapis: "Pierwszeństwo ma pieszy NA pasach..." i to "NA" jest tu czynnikiem najważniejszym.
Zapytacie w czym widzę problem? Ano widzę... Nauka u podstaw!
Będąc małym dzieckiem jak nas się uczy przechodzic przez jezdnię, ulicę? Ano: podchodzę do przejścia... "PATRZĘ W LEWO, PATRZĘ W PRAWO, JESLI NIC NIE JEDZIE, JESZCZE RAZ ZERKAM W LEWO jesli nic nadal nie jedzie IDĘ, A PRZECHODZĄC PATRZĘ W PRAWO CZY NIC NIE NADJEŻDŻA..." Tak?
CZYLI KTO MA PIERWSZEŃSTWO!? Ja pieszy?, czy auto na drodze?
I jak się to ma do tego co poniżej?
Debilizm mamy na co dzień i jaką sieczką informacyjną prowadzącą do samobójstwa komunikacyjnego nas karmią?
I tu trzeba się wykazać znajomościa czytania ze zrozumieniem!
"Pieszy MA PIERWSZEŃSTWO na pasach" - inaczej brzmi niż poprzedni zapis? Doprowadzilismy do tego, że ludzie nie czytają do końca, powszechna przwara każdego z nas... ile mamy spraw o klauzule w umowach.. pisane maczkiem, na samym dole... jakie to słynne i oklepane.. prawada? Ale tu mamy przykład tak naprawdę tylko jednego zdania! Gdzie widzimy (chcemy widzieć) DLA NAS WAŻNĄ PIERWSZĄ CZĘŚĆ! Bo druga... hmn... po co myśleć? po co czytać? Skoro jakis prawnik filolog zrobił to za nas i zarobił na tym...
A odpowiedź prawidłowa jest prosta - patrząc z punktu naszego życia i zdrowia. Samochód nie zatrzyma się na zawołanie, i nie stanie w miejscu! Praktycznie każdą konfrontację auto-pieszy przegra ten drugi! i co ważniejsze, droga dla samochodów to droga ruchu szybkiego - pieszy z natury jest wolniejszy. To co zrobilismy z tym przepisem - jest zaprzeczeniem naturze i w związku z tym mamy więcej kolizji z udziałem pieszych (to moja pbesrwacja jako kierowcy i pieszego zarazem - wystarczy popatrzeć na ruchliwsze skrzyżowania miejskie bez sygnalizacji świetlnej - drobne stłuczki z pieszymi wymuszającymi, z autami które w nas stukają, bo gwałtownie hamujemy przed pieszym/i... KTÓRZY WTARGNĘLI NA PRZEJŚCIE!). W naturze silniejszy, większy ma zawsze pierwszeństwo, słabszym moze tylko pobłażać... tego nie zmienimy.
Dlatego słowa:"NA" pasach - prawidłowo ROZUMIANE obliguje kierowcę do zachowania szczególnej ostrozności, jeśli widzi on pieszego "NA" pasach, oraz przepuszczenia pieszego mającego pierwszeństwo "NA" pasach ;). A nie zatrzymywania się się przed przejściem i przepuszczanie pieszego...STOJACEGO NA CHODNIKU LUB DOCHODZĄCEGO DO PRZEJŚCIA! (iMHO wyjatek stanowić może tzw. pusta droga - nam się nie spieszy, innych aut za nami nie ma..., grzecznosc kierowcy).
Mnie tak kiedys uczono i uważam że było to bardzo prawidłowe i dobre - dobre dla mnie jako człowieka.
NIESTETY JEST ODWROTNIE!
Pieszy ma mysleć o tym co robi!
Kierowca ma myśleć i za siebie i za pieszego! - co tego pierwszego nie zwalnia z "myślenia"!
czytając co jakiś czas rożniste relacje "z wypadków" przyzwyczajamy się do kolejnego absurda i auta zatrzymuja sie przed przejściem dla pieszych (zwłaszcza "L"-ki i młodzi-nowi adepci prawa jazdy), na które to przejscie piechór dopiero dochodzi (a uczony tak jak ja, zatrzyma sie, zerknie w lewo, prawo...), i kierowcy ci przepuszczają "jednego" słownie! pieszego, jednocześnie zatrzymując kilka (sic!) aut jadących za tą "elką". A potem dziwimy się korkom w miastach... albo stłuczkom przy skrzyżowaniach i przejsciach dla pieszych... ZA TO MAMY PRZEPISOWO (SIC!), I NIBY GRZECZNIE... ale jak znam życie, kierowca w duchu "chuje śle" - bo jak by nie było dziś wszystkim się śpieszy..., a ja jako pieszy nauczony "starych dobrych przepisów" tez mam stres, bo kierowca widzę mine ma nietęgą... i niby grzecznie sobie machając ręką w pozdrowieniu... - wzajemnie sieę"stresujemy w duchu" przepisowości...
I na byle czym zrobil sie słowotok który i tak nic nie zmieni poza humorem... wbrew pozorom piszacy te slowa poprawil sobie wylewajac łzy na bajty... choc w ogóle to PAN NIE JEST ZADOWOLONY... ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 10 lutego 2013
wiedza nie-zbyteczna...
Etykiety:
egzamin na prawko,
egzaminy,
grzeczność,
kultura,
legislacja,
natura,
nauka,
pierwszeństwo,
prawo,
prawo jazdy,
przepisy ruchu drogowego,
testy,
Władza,
zrozumienie
sobota, 13 października 2012
wiara i niewiara czyli ateizm polityczny
Czytając "codzienne" wiadomości polityczne nie sposób zacisnąć zęby i zakląć.
IKONOGRAFIKA
CAŁĄ TREŚĆ WYSTĄPIENIA
Rząd PO z donaldiniem na czele wmawia nam że jest dobrze, przedstawia plan działania i co jest wielce zauważalne proponuje wydłużenie urlopu macierzyńskiego do roku, czysta zagrywka pod publiczkę.
Z tym, że ja już panu/om nie WIERZĘ! Obiecywaliście tak często i tak wiele, a ile z tego zrealizowaliście!?
Warto czytać by nie stać się marionetką, trybikiem w maszynie pseudo demokracji...
Rząd ekspertów? Ale jak ich wybrać? Komu zaufać?
I jak tu wierzyć politykom? - intencje są, ale droga do realizacji?
Na koniec o ograniczeniu wolności wbrew konstytucji!
"Wypaczone pojęcia wolności, rozumianej jako niczym nie ograniczona samowola, nadal zagrażają demokracji i wolnym społeczeństwom."
Jan Paweł II
Wszystko co powyżej to nie farsa, a codzienność szarego człowieka w zmaganiach póki co umysłowych. Komu dziś ufać?
PAN NIE JEST ZADOWOLONY..
IKONOGRAFIKA
CAŁĄ TREŚĆ WYSTĄPIENIA
Rząd PO z donaldiniem na czele wmawia nam że jest dobrze, przedstawia plan działania i co jest wielce zauważalne proponuje wydłużenie urlopu macierzyńskiego do roku, czysta zagrywka pod publiczkę.
Z tym, że ja już panu/om nie WIERZĘ! Obiecywaliście tak często i tak wiele, a ile z tego zrealizowaliście!?
Warto czytać by nie stać się marionetką, trybikiem w maszynie pseudo demokracji...
Rząd ekspertów? Ale jak ich wybrać? Komu zaufać?
I jak tu wierzyć politykom? - intencje są, ale droga do realizacji?
Na koniec o ograniczeniu wolności wbrew konstytucji!
"Wypaczone pojęcia wolności, rozumianej jako niczym nie ograniczona samowola, nadal zagrażają demokracji i wolnym społeczeństwom."
Jan Paweł II
Wszystko co powyżej to nie farsa, a codzienność szarego człowieka w zmaganiach póki co umysłowych. Komu dziś ufać?
PAN NIE JEST ZADOWOLONY..
wtorek, 2 października 2012
Konstytucja
Teraz już wiem, dlaczego "praktycznie" sie u nas nie uczy "konstytucji" i praw dla nas z niej wynikających...
Art.1 Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.
Art.4.1 Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
Art.4.2 Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
Czas znaleźć i poczytać dokładnie...
Pan nie jest zadowolony ze swej niewiedzy....
Art.1 Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.
Art.4.1 Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
Art.4.2 Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
Czas znaleźć i poczytać dokładnie...
Pan nie jest zadowolony ze swej niewiedzy....
niedziela, 30 września 2012
złote "jajo kukułcze" ambera...
Jeden "przekręt" staje się przyczynkiem do "lawiny" ukazującej jak "spartolony" mamy system...
Czytając doniesienia z lewa i prawa dotyczące Amber Gold (Ciekawym określeniem nazwy, z definicji jest że amber, to żółte światło (uliczne), czyli ostrzegawcze... tak żartem, z mojej strony), bardzo trudno nie zauważyć niedoróbek "prawa" Rzeczypospolitej.
Oj zaczyna się walić ten "irlandzki" w POlsce domek z kart...
Uśmiechnąłem sie sam do się...i zapaliłem z wrażenia... zdanie powyżej, jego pisownia - dzieło przypadku, po kilku sekundach do mnie dotarło, omen jaki, czy cuś...
Tak zupełnie przypadkiem ostatnimi dniami wróciłem do pięknego filmu zza wschodniej granicy... "Ciekawostki rosyjskiej polityki" albo "Osobliwości...", niestety, na znanych portalach trudno znaleźć ową pozycję, są jej koleżanki... wędkarstwo i myślistwo. Co tym bardziej przykuwa uwagę!
Nie mam na myśli wzorowania się na nich... ;) ale pokazanie "idei", mysli przewodniej każdego z tych filmów... Żyjemy dla siebie, nie dla posiadania... Czyli umiar i nie wszystko złoto co się świeci. Nie zawsze wzorce z zewnątrz są dobre, i nie zawsze trzeba je wprowadzać...
Zresztą, wprowadzono i próbuje się nadal wprowadzać (wciskać) "wspaniałości", ale po czasie okazuja się zwykłymi "bublami" którymi zachód, wschód, reszta świata wspaniałomyslnie nas obdarowali.. ;> A my? Jak zwykle... budzimy się z ręką w nocniku.
Poza nawiasem....
Około ćwierć wieku temu, jeden z moich kolegów w pewnej dyskusji przytoczył słowa swego znajomego niemca, brzmiało to mniej więcej tak: "Socjalizm jest najdłuższą drogą do kapitalizmu..." mnie się wtedy wyrwało: "i vice versa"...
Ktoś może mi zarzucić "komunizm" - lecz nie wypaczajmy idei, samej w sobie ok? W końcu dążymy do "równości"...
Czytając doniesienia z lewa i prawa dotyczące Amber Gold (Ciekawym określeniem nazwy, z definicji jest że amber, to żółte światło (uliczne), czyli ostrzegawcze... tak żartem, z mojej strony), bardzo trudno nie zauważyć niedoróbek "prawa" Rzeczypospolitej.
Oj zaczyna się walić ten "irlandzki" w POlsce domek z kart...
Uśmiechnąłem sie sam do się...i zapaliłem z wrażenia... zdanie powyżej, jego pisownia - dzieło przypadku, po kilku sekundach do mnie dotarło, omen jaki, czy cuś...
Tak zupełnie przypadkiem ostatnimi dniami wróciłem do pięknego filmu zza wschodniej granicy... "Ciekawostki rosyjskiej polityki" albo "Osobliwości...", niestety, na znanych portalach trudno znaleźć ową pozycję, są jej koleżanki... wędkarstwo i myślistwo. Co tym bardziej przykuwa uwagę!
Nie mam na myśli wzorowania się na nich... ;) ale pokazanie "idei", mysli przewodniej każdego z tych filmów... Żyjemy dla siebie, nie dla posiadania... Czyli umiar i nie wszystko złoto co się świeci. Nie zawsze wzorce z zewnątrz są dobre, i nie zawsze trzeba je wprowadzać...
Zresztą, wprowadzono i próbuje się nadal wprowadzać (wciskać) "wspaniałości", ale po czasie okazuja się zwykłymi "bublami" którymi zachód, wschód, reszta świata wspaniałomyslnie nas obdarowali.. ;> A my? Jak zwykle... budzimy się z ręką w nocniku.
Poza nawiasem....
Około ćwierć wieku temu, jeden z moich kolegów w pewnej dyskusji przytoczył słowa swego znajomego niemca, brzmiało to mniej więcej tak: "Socjalizm jest najdłuższą drogą do kapitalizmu..." mnie się wtedy wyrwało: "i vice versa"...
Ktoś może mi zarzucić "komunizm" - lecz nie wypaczajmy idei, samej w sobie ok? W końcu dążymy do "równości"...
czwartek, 20 września 2012
Roboty, cyborgi... GMO
Kilka-nascie postów wstecz wspominałem o robotyzacji, i ogólnie postępie...
Dziś niejako po drodze natknąłem się na pewien komentarz ze strony NowegoEkranu, poniżej cytuję w całości:
Dziś niejako po drodze natknąłem się na pewien komentarz ze strony NowegoEkranu, poniżej cytuję w całości:
"Ustawa o nasiennictwie, wdrażanie GMO:
Najważniejsze zagrożenia:
- zagrożenie ekonomiczne (patenty) związane z produkcją żywności oraz nabywanie praw patentowych poprzez skażenie środowiska..
- zagrożenia skażeniem ekologicznym, którego skutków nie da się przewidzieć a dostępne wnioski wysunięte z dotychczasowych analiz wskazują, że skażenie to jest trwałe i nieodwracalne.
- zagrożenie skutkami zdrowotnymi dla każdego człowieka z wielkim podkreśleniem kobiet w ciąży i dzieci.
Prawo:
Art. 181 kodeksu karnego mówi:
§ 1 Kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2 Kto, wbrew przepisom obowiązującym na terenie objętym ochroną, niszczy albo uszkadza rośliny lub zwierzęta powodując istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 3 Karze określonej w § 2 podlega także ten, kto niezależnie od miejsca czynu niszczy albo uszkadza rośliny lub zwierzęta pozostające pod ochroną gatunkową powodując istotną szkodę.
Art. 23. k.c. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie … ,pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
Każdy ma prawo do życia w bezpiecznym, nieskażonym środowisku.
Art. 24. § 1. k.c. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
W związku z Art. 5 k.c.
Art. 5. Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.
Art. 39. Konstytucji:
Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody.
Uświadamiając sobie znaczenie przytoczonych faktów i zapisów prawnych, należy jednoznacznie stwierdzić, że większa część społeczeństwa jest obecnie poddawana eksperymentowi uwalniania żywej technologii genetycznej do środowiska i od lat poddawana eksperymentowi spożywania żywności pochodzącej z organizmów modyfikowanych genetycznie:
- bez wyjaśnienia, o co w tym chodzi,
- bez wyjaśnienia, jakie mogą być zagrożenia i konsekwencje,
- bez świadomego wyboru obywateli,
- i bez jakiejkolwiek wiedzy o istnieniu GMO u 66% obywateli Polski. [8]
W związku z powyższym, wprowadzanie na rynek technologii GMO jest jawnym łamaniem praw człowieka, Konstytucji RP, Kodeksu Karnego, Kodeksu Cywilnego oraz wielu praw międzynarodowych.
Jednocześnie należy oznajmić, iż osoby propagujące przeprowadzenie eksperymentu na tak wielką skalę i w sposób niekontrolowany, nawołują do popełnienia przestępstwa związanego z przeprowadzeniem eksperymentu naukowego, bez wiedzy osób, na których eksperyment ma zostać przeprowadzony.
http://maciejka.nowyekran.pl/post/59396,eksperyment-naukowy-kryptonim-gmo
http://pluszak.nowyekran.pl/post/22339,obywatelskie-zadanie-wstrzymania-glosowania-w-sprawie-ustawy-o-nasiennictwie
Złożyłem zeznania w tej sprawie.
- zagrożenie ekonomiczne (patenty) związane z produkcją żywności oraz nabywanie praw patentowych poprzez skażenie środowiska..
- zagrożenia skażeniem ekologicznym, którego skutków nie da się przewidzieć a dostępne wnioski wysunięte z dotychczasowych analiz wskazują, że skażenie to jest trwałe i nieodwracalne.
- zagrożenie skutkami zdrowotnymi dla każdego człowieka z wielkim podkreśleniem kobiet w ciąży i dzieci.
Prawo:
Art. 181 kodeksu karnego mówi:
§ 1 Kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2 Kto, wbrew przepisom obowiązującym na terenie objętym ochroną, niszczy albo uszkadza rośliny lub zwierzęta powodując istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 3 Karze określonej w § 2 podlega także ten, kto niezależnie od miejsca czynu niszczy albo uszkadza rośliny lub zwierzęta pozostające pod ochroną gatunkową powodując istotną szkodę.
Art. 23. k.c. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie … ,pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
Każdy ma prawo do życia w bezpiecznym, nieskażonym środowisku.
Art. 24. § 1. k.c. Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.
W związku z Art. 5 k.c.
Art. 5. Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.
Art. 39. Konstytucji:
Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody.
Uświadamiając sobie znaczenie przytoczonych faktów i zapisów prawnych, należy jednoznacznie stwierdzić, że większa część społeczeństwa jest obecnie poddawana eksperymentowi uwalniania żywej technologii genetycznej do środowiska i od lat poddawana eksperymentowi spożywania żywności pochodzącej z organizmów modyfikowanych genetycznie:
- bez wyjaśnienia, o co w tym chodzi,
- bez wyjaśnienia, jakie mogą być zagrożenia i konsekwencje,
- bez świadomego wyboru obywateli,
- i bez jakiejkolwiek wiedzy o istnieniu GMO u 66% obywateli Polski. [8]
W związku z powyższym, wprowadzanie na rynek technologii GMO jest jawnym łamaniem praw człowieka, Konstytucji RP, Kodeksu Karnego, Kodeksu Cywilnego oraz wielu praw międzynarodowych.
Jednocześnie należy oznajmić, iż osoby propagujące przeprowadzenie eksperymentu na tak wielką skalę i w sposób niekontrolowany, nawołują do popełnienia przestępstwa związanego z przeprowadzeniem eksperymentu naukowego, bez wiedzy osób, na których eksperyment ma zostać przeprowadzony.
http://maciejka.nowyekran.pl/post/59396,eksperyment-naukowy-kryptonim-gmo
http://pluszak.nowyekran.pl/post/22339,obywatelskie-zadanie-wstrzymania-glosowania-w-sprawie-ustawy-o-nasiennictwie
Złożyłem zeznania w tej sprawie.
Maciej Ka
19.09.2012 21:58:25"
Ze swojej strony wytłuściłem to, o czym wspomniałem naście postów wcześniej...
ŚWIADOMOŚĆ NASZA JEST ZEROWA!
PAN NIE JEST ZADOWOLONY!
Pawlak z Kargulem...
Jeszcze trochę a przyjdzie nam dochodzić swoich praw jak tytułowemu Pawlakowi... (jest u mnie jeszcze dwa granaty...)
Ostatnimi czasy stałem się dość wytrwałym czytelnikiem i oglądaczem poczynań redaktorów Nowego Ekranu, co poniżej widać|:
Z jednej strony medialna sieczka, a z drugiej zimny prysznic - magiel finansowy
Jak uwierzyć w niezawisłość sądu? - jawne-niejawne
Bo coś takiego jak honor to dla nich papier do d... i wcale nie żartem Król Julian rzecze: Hańba wam!
Tutaj jeszcze ciekawiej...
Wierzyć się w to nie chce, ale materiał nie kłamie...
PAN NIE JEST ZADOWOLONY...
Ostatnimi czasy stałem się dość wytrwałym czytelnikiem i oglądaczem poczynań redaktorów Nowego Ekranu, co poniżej widać|:
Z jednej strony medialna sieczka, a z drugiej zimny prysznic - magiel finansowy
Jak uwierzyć w niezawisłość sądu? - jawne-niejawne
Bo coś takiego jak honor to dla nich papier do d... i wcale nie żartem Król Julian rzecze: Hańba wam!
Tutaj jeszcze ciekawiej...
Wierzyć się w to nie chce, ale materiał nie kłamie...
PAN NIE JEST ZADOWOLONY...
Subskrybuj:
Posty (Atom)